ŁAZIENKOWY ZAWRÓT GŁOWY i domowe pielesze

 

Łazienka, to kolejne wnętrze (zaraz po kuchni), które było na mojej liście remontowego „to do”. Jasnobeżowe domowe spa po ponad  8 latach przestało cieszyć i być dla mnie kojącym pomieszczeniem.  Beż aż „szczypał” w oczy  i za każdym kolejnym przekroczeniem łazienkowego progu mój wewnętrzny głos krzyczał ZMIANA! Czytaj dalej ŁAZIENKOWY ZAWRÓT GŁOWY i domowe pielesze

ŚWIĄTECZNE WSPOMNIENIA I MOJE POMYSŁY NA DEKORACJE WIELKANOCNEGO STOŁU

 

W pamięci mojej mam takie obrazy…

Wczesna pobudka bo tuż po 5.00. Poranne szykowanie… Moja Mama  w wałkach na głowie…zaplatająca mi warkocz, pomagająca ubrać odświętną sukienkę, krzątająca się po domu, ogarniająca jeszcze wszystko w pośpiechu bo lada chwila będziemy wychodzić do kościoła na mszę Rezurekcyjną. Czytaj dalej ŚWIĄTECZNE WSPOMNIENIA I MOJE POMYSŁY NA DEKORACJE WIELKANOCNEGO STOŁU

STÓŁ. Prostokątny czy okrągły – z mojej perspektywy

 

Od kilku tygodni mamy w domu nowy mebel. Już jakiś czas zastanawiałam się nad jego wymianą.  Stół.  Jeden z ważniejszych jak nie najważniejszy mebel w naszym domostwie.  Przy nim jemy wspólne posiłki, celebrujemy rodzinne uroczystości, spędzamy wieczory ze znajomymi, gramy w planszówki, rysujemy, układamy z chłopcami puzzle i robimy mnóstwo innych rzeczy. To tu z mężem obgadujemy ważne sprawy, podejmujemy najróżniejsze decyzje i pijemy codzienną poranną kawę. Przy nim również piszę dla Was posty na bloga :) Czytaj dalej STÓŁ. Prostokątny czy okrągły – z mojej perspektywy

BYLE DO WIOSNY.

 

Czy Wy też tak macie, że mniej więcej w połowie stycznia tęsknicie do wiosny.  Ja mam… rokrocznie. Choć lubię szarości to jakoś do tej kolorystyki za oknem przekonać się nie mogę.  Ciemne szaro bure klimaty ciągną się nieubłaganie. Śnieg uwielbiam – owszem – w okresie około świątecznym… potem niech sobie pada ale gdzie indziej.  Czytaj dalej BYLE DO WIOSNY.

DEKORIA I KOLEJNA METAMORFOZA POKOJU URWISÓW

 

Ja jak to ja muszę nieustannie coś zmieniać. Przestawianie, malowanie, i inne metamorfozy naszego m3 to to co mnie nakręca.  Mężu mój to medal powinien dostać. Apeluję do instytucji jakiejkolwiek o wymyślenie  w dziedzinie aranżacji i wystroju wnętrz olimpiady, na której owe złoto – na najbardziej cierpliwego ,wyrozumiałego i znoszącego ciągłe dziwactwa swojej żony męża – można byłoby wygrać. Trofeum na bank wylądowałoby na półce mojej drugiej połówki. Czytaj dalej DEKORIA I KOLEJNA METAMORFOZA POKOJU URWISÓW

„CUKIEREK ALBO PSIKUS” CZYLI O SPORZE MAŁŻEŃSKIM, DZIECIĘCEJ RADOŚCI ORAZ EKSPRESOWE PRZEKĄSKI HALLOWEEN’OWE.

 

 

„Halloween.  Pff… moda taka, głupota i tyle.  W Polsce święto do niedawna jeszcze  znane tylko z filmów i bajek zagranicznych, aż tu nagle amerykański szał opanował kulę ziemską i każdego ostatniego dnia październikowego, biegają wszyscy jak opętani, poprzebierani za najróżniejsze czarownice, upiory i inne stwory. Daj sobie kobieto spokój i nie wymyślaj! Czytaj dalej „CUKIEREK ALBO PSIKUS” CZYLI O SPORZE MAŁŻEŃSKIM, DZIECIĘCEJ RADOŚCI ORAZ EKSPRESOWE PRZEKĄSKI HALLOWEEN’OWE.