DEKORIA I KOLEJNA METAMORFOZA POKOJU URWISÓW

 

Ja jak to ja muszę nieustannie coś zmieniać. Przestawianie, malowanie, i inne metamorfozy naszego m3 to to co mnie nakręca.  Mężu mój to medal powinien dostać. Apeluję do instytucji jakiejkolwiek o wymyślenie  w dziedzinie aranżacji i wystroju wnętrz olimpiady, na której owe złoto – na najbardziej cierpliwego ,wyrozumiałego i znoszącego ciągłe dziwactwa swojej żony męża – można byłoby wygrać. Trofeum na bank wylądowałoby na półce mojej drugiej połówki.

W poście  tutaj  możecie poczytać jak z biegiem czasu zmienił się pokój chłopców. Dziś chciałabym pokazać Wam kolejną odsłonę liftingu i metamorfozy kąta naszych urwisów.

Ta część pokoju we wszystkich dotychczasowych zmianach była zawsze niedopieszczona. Lądowały tam zazwyczaj dekoracje i drobiazgi, które zalegały już w domu i były poupychane gdzieś po kątach.  Najczęściej kończyło się na  ustawkach  kilkudniowych, przy których traciłam więcej nerwów niż dostawałam satysfakcji. Jeśli już zdecydowałam się coś kupić,  było to pokierowane impulsywnością, chwilowym WOW bo akurat coś wpadło mi w oko i bez zbędnych przemyśleń, czy nowe cacko wkomponuje się w całość  klikałam KUP TERAZ. Ostatecznie gadżet po niedługim czasie lądował z resztą graciarni w kartonie z podpisem „domowy misz masz” bo okazywało się, ze kompletnie nie wpisywał się w klimat tego chłopięcego świata.  Ileż to już firan, zasłonek i rolet to okno widziało, ileż plakatów, tapet i naklejek ściana dźwigała.

Miałam dość, tego chaosu  oraz powiększającej się w błyskawicznym tempie sterty niepotrzebnych dupereli.  Debaty z moją Mami na temat czy zasłonki czy rolety czy może jednak żaluzje. Sterty katalogów i gazet przejrzanych w wolnej chwili.

Z pomocą przyszła  DEKORIA.  Ich przeogromny wybór dekoracji okiennych i nie tylko zrobił na mnie wrażenie. Po przejrzeniu oferty i konsultacji z sympatyczną Panią zdecydowałam się ostatecznie na roletę rzymską.  Kombinowałam trochę z kolorami jednak w tym przypadku bezkonkurencyjna okazała się biel. Nasz model to seria Capri, tkanina Jupiter, którą możecie wybrać  tutaj.  Roleta uszyta została na zamówienie ponieważ okno chłopców ma prawie 190cm szerokości i nijak byłoby szukać gotowca na taki metraż.

Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Pokój zyskał jasność, lekkość oraz wizualną przestrzeń. Myślę, ze DEKORIA jest na chwilę obecną bezkonkurencyjna jeśli chodzi o tekstylia okienne. Każdy znajdzie odpowiedni kolor i wzór, a możliwość szycia na zamówienie większych gabarytów sprawia, ze mamy jeszcze większe pole możliwości.

 

Oświetlenie

 

Kolejnym jakże ważnym elementem  w pomieszczeniu było oświetlenie. Lama, którą chciałam zawieścić w centralnym punkcie miała przede wszystkim  robić „ładne wnętrze”. I tak jak w przypadku okna, ten temat również zajął mi trochę zachodu.  Firma BRITOP Lighting  tutaj  zaproponowała swoje produkty, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia i tak oto w pokoju chłopaków zawisł industrialny model Expiria.  Efekt kombinacji rolety rzymskiej z  wyjątkową lampą wprowadził mnie w  zachwyt.

Na ścianie nad łóżkiem dołożyliśmy jeszcze jedną półeczkę na ikeowskich wspornikach na kilka ulubionych bibelotów i zabawek, które można teraz fajnie wyeksponować. Starym elementem jest zestaw domków, które kupiłam oddzielnie a maż połączył je w całość.

Antek i Cyprian obecnie wielcy fascynaci kosmosu i gwiezdnych wojen otrzymali w prezencie od SPRINKLES  bardzo fajne grafiki  z Układem słonecznym, rakietami i kosmicznym robotem.  Możecie zajrzeć na stronkę z plakatami  tutaj.

Nareszcie jest tak… jak być powinno ;)

 

Dajcie koniecznie znać w komentarzach co sadzicie :)

4 myśli na temat “DEKORIA I KOLEJNA METAMORFOZA POKOJU URWISÓW”

  1. Dla mnie Bosko! Rolety z dekorii uwielbiam – mam w kuchni i łazience. Wcześniej też były w salonie i sypialni.
    Kącik mojego syna też jest w kolorach bieli i czerni więc patrząc na Twoje wnętrze czuję się jak u siebie 😊

  2. Witam,
    Właśnie zastanawiam się nad zamówieniem rolet z dekori (z tym że duo). Bardzo proszę o opinię jak sprawują się rolety, czy nie ma problemu z mechanizmem itp.
    Bo na zdjęciach naprawdę robią wrażenie :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *