ŁAZIENKOWY ZAWRÓT GŁOWY i domowe pielesze

 

Łazienka, to kolejne wnętrze (zaraz po kuchni), które było na mojej liście remontowego „to do”. Jasnobeżowe domowe spa po ponad  8 latach przestało cieszyć i być dla mnie kojącym pomieszczeniem.  Beż aż „szczypał” w oczy  i za każdym kolejnym przekroczeniem łazienkowego progu mój wewnętrzny głos krzyczał ZMIANA! Czytaj dalej ŁAZIENKOWY ZAWRÓT GŁOWY i domowe pielesze

OGRÓDEK nasz maleńki raj na ziemi

 

Często spotykam się z ogromnym zaskoczeniem osób, które odwiedzają mój profil na instagramie – skoorki , że ogródek, który pojawia się, od czasu do czasu w postach jest dodatkiem mieszkania w bloku.  Pierwsza myśl, która im towarzyszy kiedy przeglądają zdjęcia to, że mamy dom z ogrodem. Dopiero po dokładnym doczytaniu treści pod zdjęciami dociera do nich rzeczywistość :) Czytaj dalej OGRÓDEK nasz maleńki raj na ziemi

KILKUDNIOWY RODZINNY POBYT NAD MORZEM

 

 

Nasz spontaniczny czterodniowy wyjazd okazał się fantastycznym czasem. Pewnie wielu z Was zaskoczy to, że na rodzinny weekend wybraliśmy miejsce nad morzem choć przecież nad nim mieszkamy. Jednak tam gdzie pojechaliśmy było cudownie i wyjątkowo. Zależało nam na złapaniu oddechu z dala od tłoku, hałasu i nadmiaru miastowego zgiełku. Chcieliśmy nacieszyć się sobą nawzajem, móc spędzić czas obcując z naturą, wyciszyć się i naładować baterie. Czytaj dalej KILKUDNIOWY RODZINNY POBYT NAD MORZEM

REWOLUCJA KUCHENNA I MARKA GLOBALO

 

 

Biel… od lat kilku jestem wierna tej miłości. Białe wnętrza, dodatki, dekoracje, nawet ubrania to przewaga mojego otoczenia.  W jasnych pomieszczeniach – nawet tych malusich – mam poczucie przestrzeni, czystości (sterylności), zdecydowanie też poszerza się perspektywa częstych zmian dekoracji bo owe tło jest neutralną i kompatybilną barwą z pozostałą paletą kolorystyczną. Czytaj dalej REWOLUCJA KUCHENNA I MARKA GLOBALO

LEMON CURD…cytrynowy zawrót głowy

 

 

Mocny, wyrazisty cytrynowy smak, idealnie współgrający ze słodyczą wszelakich deserów. Dziś na blogu nie lada gratka dla pasjonatów tych słoneczno żółtych owoców. Niebo w gębie…

Lemon Curd.

Intensywność smaku zależy od proporcji czyli ilości dodanych owoców oraz ilości cukru. Przepis tak prosty a efekt jakże niebiański. Czytaj dalej LEMON CURD…cytrynowy zawrót głowy

ŚWIĄTECZNE WSPOMNIENIA I MOJE POMYSŁY NA DEKORACJE WIELKANOCNEGO STOŁU

 

W pamięci mojej mam takie obrazy…

Wczesna pobudka bo tuż po 5.00. Poranne szykowanie… Moja Mama  w wałkach na głowie…zaplatająca mi warkocz, pomagająca ubrać odświętną sukienkę, krzątająca się po domu, ogarniająca jeszcze wszystko w pośpiechu bo lada chwila będziemy wychodzić do kościoła na mszę Rezurekcyjną. Czytaj dalej ŚWIĄTECZNE WSPOMNIENIA I MOJE POMYSŁY NA DEKORACJE WIELKANOCNEGO STOŁU

STÓŁ. Prostokątny czy okrągły – z mojej perspektywy

 

Od kilku tygodni mamy w domu nowy mebel. Już jakiś czas zastanawiałam się nad jego wymianą.  Stół.  Jeden z ważniejszych jak nie najważniejszy mebel w naszym domostwie.  Przy nim jemy wspólne posiłki, celebrujemy rodzinne uroczystości, spędzamy wieczory ze znajomymi, gramy w planszówki, rysujemy, układamy z chłopcami puzzle i robimy mnóstwo innych rzeczy. To tu z mężem obgadujemy ważne sprawy, podejmujemy najróżniejsze decyzje i pijemy codzienną poranną kawę. Przy nim również piszę dla Was posty na bloga :) Czytaj dalej STÓŁ. Prostokątny czy okrągły – z mojej perspektywy

BYLE DO WIOSNY.

 

Czy Wy też tak macie, że mniej więcej w połowie stycznia tęsknicie do wiosny.  Ja mam… rokrocznie. Choć lubię szarości to jakoś do tej kolorystyki za oknem przekonać się nie mogę.  Ciemne szaro bure klimaty ciągną się nieubłaganie. Śnieg uwielbiam – owszem – w okresie około świątecznym… potem niech sobie pada ale gdzie indziej.  Czytaj dalej BYLE DO WIOSNY.

DEKORIA I KOLEJNA METAMORFOZA POKOJU URWISÓW

 

Ja jak to ja muszę nieustannie coś zmieniać. Przestawianie, malowanie, i inne metamorfozy naszego m3 to to co mnie nakręca.  Mężu mój to medal powinien dostać. Apeluję do instytucji jakiejkolwiek o wymyślenie  w dziedzinie aranżacji i wystroju wnętrz olimpiady, na której owe złoto – na najbardziej cierpliwego ,wyrozumiałego i znoszącego ciągłe dziwactwa swojej żony męża – można byłoby wygrać. Trofeum na bank wylądowałoby na półce mojej drugiej połówki. Czytaj dalej DEKORIA I KOLEJNA METAMORFOZA POKOJU URWISÓW

SERNIK MCHEM POROŚNIĘTY

 

 

Wciąż szukam  przepisu na sernik idealny. Ten który przedstawiam Wam dzisiaj to wersja mało puszysta i sypka. Jest raczej z tych mocno wilgotnych, aksamitnych, w smaku  niebo. Robię go na przeróżnych spodach. Począwszy od ciasta kruchego, herbatnikowego czy z płatków owsianych. Czytaj dalej SERNIK MCHEM POROŚNIĘTY